Na zdjęciu: Laboratorium Pieśni, fot. Kamila Chomicz

Codzienne życie, uchwycone w dawnych melodiach …

“Żebym ja miała inne lata, żeby się wróciły, to ja mogłabym być jak Doda. Ale to już nie to. Nie te lata i nie ta Doda” mówi żartobliwie pani Apolonia Nowak. Wielka artystka ludowa, wybitna pieśniarka i wycinankarka z Kadzidła. Pani Apolonia ze sztuką ludową związana jest od dziecka. Śpiewać zaczęła w 1960 r. mając 16 lat, w zespole “Kurpianka”. Do dziś swoją działalnością artystyczną kultywuje i podtrzymuje tradycję i kulturę regionu kurpiowskiego.

Śpiewaczki ludowe, jak pani Apolonia, pani Maria Siwiec (śpiewaczka z Gałek Rusinowskich z regionu południowego Mazowsza), pani Anna Andruszkiewicz (z Wiżajn na północnej Suwalszczyźnie), czy wiele innych tradycyjnych pieśniarek i pieśniarzy oraz grup śpiewaczych z całej Polski, posiadają unikatową wiedzę dotycząca kultury ludowej. Pieśni uczyli się od swoich mam, babć czy okolicznych śpiewaków.

Obecnie poprzez własne nagrania, występy i warsztaty przekazują kolejnym pokoleniom tradycyjne pieśni swoich regionów, a w pieśniach opowieść o zwyczajach, obrzędach, o codziennym życiu, uchwyconym w dawnych melodiach. Ich twórczość i sposób wykonania nazywany jest śpiewem tradycyjnym, inaczej też białym śpiewem, śpiewem otwartym czy archaicznym. Jest to naturalna forma wydobycia głosu charakterystyczna dla społeczności tradycyjnych żyjących w bliskim kontakcie z przyrodą.

Co charakterystyczne dla tego rodzaju śpiewu to mocny, silny, przeponowy głos, który nie był wynikiem specjalistycznego kształcenia muzycznego, ale trybu i warunków życia – płynął z siły i mocy ciała, które w całości stanowiło instrument, a także ze zwyczaju śpiewania, który towarzyszył ludziom na co dzień i od święta i przez wieki odgrywał bardzo ważną rolę dla wiejskiej wspólnoty.

Na wsiach śpiew był ciągle obecny – podczas codziennych czynności, pracy, spotkań, zabaw, obrzędów, ceremonii, świąt. Janusz Prusinowski (skrzypek, uczeń i kontynuator wiejskich muzykantów) wspomina ze swojego dzieciństwa spędzonego na wsi mamę śpiewającą praktycznie przy każdej czynności, pieśni kobiet unoszące się nad kartofliskiem podczas wykopek, wieczory, podczas których zbierali się sąsiedzi i po różańcu śpiewali pieśń za pieśnią, śpiewanie kolęd, naukę pieśni wielkopostnych, wielkanocnych, maryjnych, pieśni przy zmarłych sąsiadach i przyjaciołach (źródło Akademia Kolberga )

Skąd taka muzykalność? Poza funkcją rytualną i magiczną, śpiew stanowił także najbardziej dostępną formę rozrywki, a gromadzenie się podczas śpiewania było okazją do spotkania, rozmawiania, wspominania czy plotkowania. Pieśni tradycyjne przekazywane były głównie ustnie, z pokolenia na pokolenie w ramach rodziny lub społeczności danej wsi.

Z tego powodu pieśni te odchodzą często wraz z ostatnimi muzykami i śpiewakami, którzy żyją jeszcze na wsiach, ponieważ niewielu jest kontynuatorów wśród młodszych pokoleń. Na szczęście docierają do nich jeszcze „miastowi” badacze zafascynowani kulturą tradycyjną. Uczą się od wiejskich mistrzów śpiewu, gry na skrzypcach, barabanie. Rejestrują i publikują oryginalne wykonania. Zakładają zespoły i grupy śpiewacze i promują tradycję polskiej muzyki ludowej.

Wiele prac na ten temat stworzył Andrzej Bieńkowski, prowadzący liczne badania terenowe. Dotrzeć można także do nagrań archiwalnych wiejskich muzyków, wydanych przez Muzykę Źródeł oraz w serii Muzyka Odnaleziona. Kulturę wiejską przybliża również cykl programów TVP „Dzika muzyka”.

A w Łodzi powiew tradycji białego śpiewu wprowadza zespół Miejskie Darcie Pierza. Grupa działa, uczy się u źródeł, występuje, a także urządza otwarte spotkania śpiewacze, nawiązujące do tradycji wspólnego śpiewania i muzykowania (https://www.facebook.com/MiejskieDarciePierza).

Wystarczy przyjść i zacząć śpiewać.

odł